Rozumiem, że potrzeba czasu.
Niech płynie.
Jego szum uspokaja.
Ziemia
Domu ciągle nie widać.
Coś majaczy za mgłą.
Niejasne, jakby narysowane, niepewne.
A jednak otwarcie idę w tę noc.
Nagromadzenie rozluźnia się powoli.
Odpływa w sobie właściwym tempie.
Siedzę cierpliwie.
Dłonie otworzą się.
Głowa przestanie.
Będzie wrzesień.
I chłodem piękne wieczory.
Zapraszam Was serdecznie na wystawę o ziemi, a raczej o dwóch ziemiach, którą stworzyliśmy wspólnie z Robertem Kozdrasiem.
Pierwszego września odpowiemy Wam więcej o zdjęciach, które pokażemy w Galerii Nierzeczywistej w Rzeszowie.
Do zobaczenia!
Prom na Tunø. Chwila bez deszczu. Poza nią zmiany były zaskakujące dla człowieka wciśniętego od dawna w centrum kontynentu. Na szczęście obojętność Duńczyków na tę loterię pogodową jest zaraźliwa.
Tunø. Niewielka duńska wyspa na morzu bałtyckim.